Relacje

Relacja z konwentu PAcon 2015

Animatsuri to stowarzyszenie, które od 2009 roku przyczynia się w Polsce do wzrostu popularności Kraju Kwitnącej Wiśni. Swoją działalność rozpoczęło od zorganizowania Ecchiconu, a w tej chwili ma pod opieką już cztery tego typu imprezy. Jedną z nich jest PAcon.

Tegoroczna, piąta, edycja konwentu odbyła się w warszawskim liceum na Woli, na przełomie lutego i marca. Po raz drugi tematyka została rozszerzona o szeroko pojętą popkulturę, co zdecydowanie zwiększyło ilość atrakcji. Jak można wyczytać na stronie organizatorów: „główną tematyką jest science fiction z nastawieniem na podbój kosmosu i walki w mechach, związanych z Planetą Armada”.

Organizacja, organizacja i jeszcze raz organizacja

Zdecydowanie na plus należy zaliczyć dokładne informacje dotyczące dojazdu, które można było znaleźć na stronie PAconu. Jest to o tyle istotne, że lokalizacja zmieniła się praktycznie „za pięć dwunasta” i osoby spoza stolicy mogłyby mieć problemy z dotarciem. Na szczęście bardzo szczegółowa mapka udostępniona konwentowiczom zapobiegła wszelkim problemom. A jeśli komuś mimo wszystko udało się pobłądzić między blokami – wystarczyło dyskretnie śledzić jedną z osób wyglądających, jakby przeniosła się prosto z ulic Tokio i za chwilę było się na miejscu.

Tu niestety nie było już tak różowo. Teoretycznie każda wchodząca osoba była zaopatrywana w mapkę z zaznaczonymi poszczególnymi salami i rozpiską wydarzeń, ale w praktyce ciężko było zlokalizować miejsca niektórych atrakcji. Dodatkowym utrudnieniem były zmiany, które zachodziły w programie imprezy – przyklejone do drzwi,pokreślone długopisem kartki nie sprawiały najlepszego wrażenia… Było to szczególnie dotkliwe, gdy ktoś rezygnował z jednych „zajęć” na rzecz innych, przechodził przez całą szkołę, a pod drzwiami okazywało się, że warsztaty, na które czekał, zostały przed chwilą odwołane.
Warto również napisać o dekoracjach – a właściwie ich braku. Mimo, iż głównym wątkiem był Kosmos, próżno było szukać jakichkolwiek nawiązań do tematu. Podejrzewam, że gdyby organizatorzy postarali się o stworzenie gwiezdnego klimatu, atmosfera byłaby bardziej „fantastyczna”.

Przepraszam, czy tu grają?

Kolejnym minusem było rozmieszczenie atrakcji. Maty do DDR na środku korytarza utrudniały przejście i jednocześnie odbierały przyjemność zarówno tańczącym, jak i obserwatorom. Jeszcze gorzej przedstawiała się sytuacja fanów J-games – kilka stolików wciśniętych w kąt bufetu zdecydowanie nie zapewniało ciszy i spokoju, pozwalających skupić się w pełni na grze.

Dużo lepiej wyglądało to na piętrach. Do dyspozycji uczestników oddano w sumie 12 pomieszczeń podzielonych tematycznie. Można było spędzić czas grając w gry z dawnych lat (w jednej z sal retro za fotel służył… konik na biegunach!), spróbować swoich sił w licznych konkursach czy wysłuchać interesujących pogadanek na przeróżne tematy. Dla osób zostających na noc na terenie szkoły przygotowano sale, w których można było zostawić rzeczy i rozłożyć karimaty, śpiwory czy materace. Na tym samym poziomie co sypialnie znajdował się również punkt pierwszej pomocy.

Złoty pierścionek na szczęście

Jak na każdym konwencie, tak i tu, nie mogło zabraknąć wystawców – do ich dyspozycji oddano salę gimnastyczną. Zainteresowani mogli zaopatrzyć się w koszulki, kubeczki i inne gadżety związane z tematyką japońską. Nie brakowało loterii (w każdej była nagroda gwarantowana, żeby nie psuć humoru uczestnikom) i stoisk z komiksami. Na miejscu znajdowały się również punkty gastronomiczne serwujące „klimatyczne” posiłki – trzeba przyznać, że pyszne i stosunkowo niedrogie.

Nie sposób nie wspomnieć o głównej atrakcji tegorocznego PAconu – LARPie „Planet Armada Conspiracy” – podczas całej imprezy uczestnicy mogli wykonywać zadania dla jednej ze stron konfliktu.

Na koniec kilka słów o tym, co była najlepsze – o ludziach. Konwent zdominowała młodzież i jej nieokiełznana energia. Na każdym kroku można było natknąć się na grupki barwnych postaci rozprawiające z zaangażowaniem na przeróżne tematy i zarażające słuchaczy swoimi zainteresowaniami, np. słuchowiskiem „NightVale”. Atmosfera przesiąknięta była radością i entuzjazmem młodych pasjonatów kultury Japonii.

Na przyszłość – szanowni członkowie Animatsuri, nie wątpcie w konwentowiczów! Martwiliście się o frekwencję, a okazało się, że przyszło prawie dwa razy więcej osób, niż się spodziewaliście. Bez problemu zapełniłyby one poprzednią lokalizację i być może udałoby się uniknąć problemów organizacyjnych…
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
  • Konwenty
  • FORT
  • Tolk-Folk
  • Ryucon 2017
  • Fornost 2017
  • NiuCon
  • Mochicon
  • Zakonki
  • Twierdza
  • Gildia Society
  • Rzesz??w by Night

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 22 wrz 2017, 03:26 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka