Relacje

Relacja z Pyrkon 2016

Przenieśmy się na trzy dni w całkowicie inny, oderwany od rzeczywistości świat, w którym każdy znajdzie dla siebie coś fantastycznego. Czyli relacja z Festiwalu Fantastyki Pyrkon 2016.

W 2015 roku Poznań odwiedziło około trzydziestu tysięcy fanów szeroko pojętej tematyki fantasy, a także mangi i anime. W tym roku podobna, a nawet nieco większa ich liczba zjechała do tego miasta, by przez trzy dni bawić się na najlepszym w Polsce festiwalu. Czym więc przyciąga ta impreza? Co ma w sobie takiego, że można śmiało powiedzieć o niej „najlepsza”?

Przede wszystkim sześć razy z rzędu zdobyte pierwsze miejsca w plebiscycie Katedry „Fantastyka” jako najlepszy konwent, co jest sporym wyróżnieniem. Ale nie tylko tytuły są ważne, a atrakcyjność tego wydarzenia! 1400 godzin spotkań, pokazów i prelekcji, wioski tematyczne oraz spora liczba wystawców są czymś, co przyciąga ludzi w każdym wieku. Są na to liczne dowody np. fakt, że tegoroczne wyróżnienie dla najmłodszego uczestnika w konkkursie strojów (Maskaradzie) uzyskała 4 letnia Jagna. Można było również spotkać wiele rodzin uczestniczących w programach bloku dziecięcego.

Ten konwent cieszy się sporą popularnością wśród artystów, dzięki czemu w tegorocznej edycji odwiedzili go tacy pisarze jak: David Weber, Mark Rein Hagen, John Wick, Oksana Pankiejewa, Christian Dumais. Z polskich gwiazd warto wymienić: Jakuba Ćwieka, Andrzeja Pilipiuka, Michała Cholewę, Kazimierza Kyrcza, Pawła Zycha, Witolda Vargasa, Michała Gołkowskigo, Wiktora Noczkina, Macieja Parowskiego, Małgorzatę Saramonowicz. Można było oddać książkę, by zdobyć autograf, zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie czy też posłuchać prelekcji w wykonaniu każdego z tych autorów.

Organizatorzy co roku starają się skrócić długość kolejek i zapewnić większe sale, by pomieścić więcej osób, ale jak wiadomo nie zawsze się to udaje. Dużym minusem były bilety, które można było zakupić w preakredytacji. Miało to podobno zminimalizować czas stania w kolejce, jednak wyszło jeszcze gorzej i ta kolejka okazała się dwa razy dłuższa od innych. Najpierw trzeba było „odstać swoje” przy wejściu przez bramki, a później w wężu ludzi ciągnącym się po odbiór plakietki oraz informatora konwentowego. Kolejnym negatywnym aspektem, jaki niestety się pojawił, była sala, gdzie odbywał się najważniejszy punkt programu – Maskarada, czyli wspomniany już wyżej konkurs strojów. Pomieszczenie mogło zmieścić w sumie około dwóch tysięcy ludzi - przy tłumie liczącym trzydzieści tysięcy to stanowczo za mało! Ale fani już podsyłają pomysły, by w przyszłym roku umieścić telebim w sąsiedniej hali lub na zewnątrz tak, by móc obejrzeć konkurs z innego miejsca – chociażby tylko na ekranie.

Oczywistą sprawą jest, że przy tak wielkim przedsięwzięciu organizatorzy nie są w stanie wszystkiego dopatrzeć i dopiąć na ostatni guzik. Jednak tak naprawdę wspomniane dwa negatywy w stosunku do pozytywów, są niewielkim procentem zniechęcającym do wzięcia udziału w imprezie. Rozmieszczenie hal i ogromna przestrzeń, jaką dają nam Międzynarodowe Targi Poznańskie sprawiają, że tak wielu uczestników ma możliwość swobodnie się poruszać. Nawet to, że ktoś nie dostał się na prelekcję z powodu braku miejsca w sali nie było dużym problemem, ponieważ zawsze znalazło się coś w zastępstwie. Tyle prelekcji odbywało się jednocześnie, że czasami trudno było zdecydować się którą wybrać, a w chwilach wolnych od wykładów wystawcy zachęcali atrakcyjnymi cenami do zakupu swoich produktów. W tym roku również hala z wypożyczalnią gier planszowych i karcianych była znacznie większa, podobnie jak miejsce ze stolikami do gry. Asortyment, jaki proponowali nam doradcy, powalał swoją liczbą, dzięki czemu dla każdego zawsze znalazło się coś, przy czym można było zrelaksować się ze znajomymi.

Sporym udogodnieniem było rozmieszczenie wystawców. Hala w tym roku była większa, dzięki czemu jeszcze więcej sklepów z gadżetami mogło zaprezentować swoje produkty. Tradycją już jest, że na Pyrkon przyjeżdża grupa zajmująca się składaniem elementów z serii „Gwiezdnych Wojen” - statków kosmicznych czy figurek. Wystawcy z grami planszowymi, żeby przyciągnąć uwagę widza, organizowali licytacje najciekawszych tytułów, co dało możliwość zakupienia wybranej gry czasami w dobrej, niższej cenie. Nie zabrakło również foto studia, gdzie za darmo można było zrobić sobie zdjęcie, a także wiele stoisk z promocją gier komputerowych, i tam również można było przetestować taką grę.

Dni od 8. do 10. kwietnia były weekendem, który zapewne zostanie miłym wspomnieniem dla wielu osób. Choć czas wrócić do rzeczywistości, nie jest to wcale takie łatwe. Wiele osób już wyczekuje, kiedy organizatorzy podadzą dokładną datę następnego Pyrkonu, i nic dziwnego – warto poświęcić ten czas, by przeżyć go w innym, fantastycznym świecie!


Anna Wojnowska
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
  • Konwenty
  • Aishiter
  • Fantasmagoria
  • Bykon
  • U??kon 4
  • ??widkon
  • Whomanikon
  • Pyrkon 2017
  • Konferencja Demonologiczna
  • Die?? Darmowego Komiksu
  • Cytadela
  • Fantasmazuria 2017
  • Fornost 2017
  • Twierdza
  • Gildia Society
  • Rzesz??w by Night

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 22 lut 2017, 07:28 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka