Relacje

Relacja z Bykonu

Na konwentowej mapie Polski Bydgoszcz niemal nie istnieje. Kiedyś w mieście nad Brdą odbywał się Starforce, zlot fanów „Gwiezdnych wojen”, od dwóch lat jest konwent Potteromaniaków, ale coś ogólnofantastycznego? Posucha. Tę lukę może zapełnić Bykon, którego pierwsza edycja odbyła się 19 i 20 marca tego roku.



Bydgoski Konwent Multifandomowy był… no właśnie, multifandomowy. Każdy miłośnik fantastyki mógł znaleźć coś dla siebie. Czy to wielbiciel postapokalipsy („Historia S.T.A.L.K.E.R.a w pigułce”), mangi i anime („Magia w anime: stara i nowa”), gier planszowych (turnieje gier, m.in. „Neuroshimy Hex” czy „Splendoru”), LARPa (warsztaty dla początkujących), wreszcie – kucyków Pony (warsztaty z tworzenia figurek MLP).

Silnie reprezentowany był fandom „Gwiezdnych wojen”. I nic w tym dziwnego, wszak w Bydgoszczy działa jeden z ogólnopolskich fanklubów, a niedawno zresetowany gwiezdnowojenny kanon i premiera Epizodu VII wzbudziły nową falę zainteresowania sagą. Osoby poszukujące oryginalnego podejścia do fantastyki mogły się wybrać przykładowo na prelekcję dotyczącą… lesbijek w fantastyce. Tutaj naprawdę każdy mógł się odnaleźć.
Dwudniowy program został wypełniony tak wieloma atrakcjami, że czasami wybór prelekcji był naprawdę trudny, bo te pokrywające się z zainteresowaniami odbywały się w tym samym czasie. Najbardziej interesujące mnie punkty programu zaplanowano na godziny nocne i niestety z racji bycia mamą dwojga maluchów musiałam z nich zrezygnować.

Cała impreza odbywała się w szkole, która na te dwa dni zmieniła się w istną świątynię fantastyki. Na korytarzach, wśród rozłożonych stoisk różnych wystawców (na których można było kupić nie tylko kubki czy przypinki i inne tego typu gadżety, ale również rękodzielnicze perełki) przechadzali się rycerze Jedi, stalkerzy i – tu wybaczcie moją ignorancję, bo temat anime jest mi obcy – postacie z przeróżnych seriali z Kraju Kwitnącej Wiśni. Podejrzewam, że część wystawców wybrała bardziej medialny Pyrkon, który odbywał się miesiąc później, ale jak na pierwszą imprezę tego typu i tak przyjechało ich sporo.

Na trzech piętrach znajdowały się sale prelekcyjne, za które posłużyły klasy (mała dygresja: miałam mieszane uczucia słuchając wystąpienia o przyszłości filmów superbohaterskich siedząc w klasie do… fizyki. Fizyka i wyczyny Iron Mana niekoniecznie idą ze sobą w parze), a także sala, w której można było pograć w planszówki.
Bykon był zorganizowany naprawdę dobrze. Informator z rozpiską atrakcji i planem sal prelekcyjnych oraz małą mapą okolicy był czytelny i poręczny, a różnorodność programowa (i fandomowa) była naprawdę spora. Jedynym zgrzytem, jeśli mogę to tak określić, był limit wejściówek, przez co w imprezie wzięło udział około czterystu pięćdziesięciu osób. Trochę szkoda, ale z drugiej strony nie ma się co dziwić organizatorom, gdyż była to pierwsza, niejako testowa, edycja imprezy.

Mam nadzieję, że w przyszłym roku Bykon znów zagości w Bydgoszczy, a organizatorzy pójdą za ciosem i rozwiną program oraz zniosą limit uczestników. Marzy mi się impreza na miarę Starforce z 2010 roku, ale aby to osiągnąć trzeba ogromnej pracy wykonanej przez różne środowiska związane z fantastyką. Organizatorom życzę, by któregoś roku się to udało, a Bykon na stałe wpisał się w konwentową mapę Polski, bo tego typu imprez nigdy za wiele.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
  • Konwenty
  • Fantasmazuria 2017
  • Wondercon
  • FORT
  • Tolk-Folk
  • Fornost 2017
  • NiuCon
  • Mochicon
  • Zakonki
  • Twierdza
  • Gildia Society
  • Rzesz??w by Night

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 26 cze 2017, 06:09 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka