Relacje

Falkon 2006 - Kristof

Falkon był moim pierwszym „prawdziwym” konwentem – poprzednio znałem je tylko z opowiadań, a moje doświadczenie w tej kwestii kończyło się na dość nietypowej imprezie – Tolk Folku. Pakowałem się pełen dobrych chęci i nadziei, przede wszystkim ciesząc się że spotkam paru znajomych fantastów, oraz licząc na duże ilości sesji i LARPów... Tak więc zapakowałem do plecaka kolczugę i strój, do boku przytroczyłem miecz i wyruszyłem na Lublin...

Na konwent przybyłem na godzinę przed oficjalnym rozpoczęciem w piątek. Mimo długiej i męczącej dość podróży, z werwą zabrałem się za zadomawianie się na terenie Falkonu. Przed wejściem postałem chwilę, gdyż jeszcze nie wpuszczano ludzi do środka. Zostałem w tym czasie mile zaskoczonym pojawieniem się ekipy krakowskiego Barda – Bartka i Łukasza, którzy wnosili akurat gry oraz podręczniki, wkrótce mające ozdabiać ich stoisko. Po wejściu naturalnie otrzymałem identyfikator oraz program konwentu. Gdy tylko dowiedziałem się gdzie mogę zrzucić rzeczy, znalazłem przytulne miejsce na sali gimnastycznej (po telefonie do Naimada przesunąłem się bliżej wejścia) i zagłębiłem się w informator.

Pierwszą rzeczą na którą zwróciłem uwagę był fakt, że niewiele w programie dopatrzyłem się prelekcji typu „muszę-tam-być”. Owszem, nie było ich mało – ale tylko kilka z nich zaznaczyłem sobie jako te, na których koniecznie muszę być obecny. Co ciekawe, większość z nich wypadała na piątek... Do tego zaznaczyłem jeszcze parę pozycji – dwa LARPy oraz turniej planszowego Warcrafta. Chciałem przywitać Naimada na miejscu, ale nie dałem rady, gdyż przyszedł czas na pierwszą prelekcję...

A była nią prowadzona przez RadeKasa i Thona dyskusja o Nowej Trylogii Gwiezdnych Wojen. Było bardzo ciekawie, mogłem się wygadać oraz skonfrontować moje zdanie ze zdaniem innych uczestników – coś, co bardzo lubię. Już godzinę później byłem na drugiej dyskusji – tym razem o przeszłości, teraźniejszości oraz przyszłości RPG (prowadzona przez Zioła). Tutaj również mogłem porozmawiać, po drodze wychodząc po Dextera i „przynosząc” go ze sobą na końcówkę dyskusji. Dowiedziałem się paru naprawdę ciekawych rzeczy w tym czasie.

W planach miałem jeszcze kolejne trzy wykłady, ale tylko na jeden z nich przybyłem, zresztą opuściłem go dość szybko, z racji na to, że autorzy skupiali się głównie na Legendzie Pięciu Kręgów – systemie, którego nie znam. Resztę wieczora spędziłem na ganianiu tu i tam, poznawaniu terenu oraz zapisywaniu się na LARPy. Naturalnie spędziłem trochę czasu na socjalizowaniu się z Naimadem i Dexterem... a wkrótce później także Bąkiem i Diabołem, po których wyruszyliśmy jakoś w okolicy 22.30. Powrót w tym składzie minus Dexter był zaiste czystym złem i przyjemnością. Zaraz po powrocie rozpoczął się LARP Warhammerowy Bonia i Laska, w którym przypadła mi rola prawego rycerza Ulryka imieniem Sigfried von Hessenhoff. Gra trwała do piątej rano... Ale o dziwo nie dość że wytrzymałem, to na dodatek bardzo dobrze się bawiłem – może dlatego że któryś już raz fabuła opierała się na moich barkach.

Pospałem sobie cztery godziny, przez przypadek wynajdując cudowną konwentową poduszkę – kolczugę zbitą w kulkę, z położonym na niej ręcznikiem. Wygodne niesamowicie – polecam. Udało mi się wstać na tyle wcześnie, że zdążyłem na pierwszy tego dnia wykład – „Taktyka wojskowa w fantastyce i RPG”, autorstwa Seneszala. Miał on swoje plusy i minusy – autor bardzo ciekawie mówił, jednak o RPG nie padło ani jedno zdanie, a w swoim wywodzie skupił się głównie na Science-Fiction w stylu „Battlestar Galactica” oraz „Żołnierzy Kosmosu”. Stąd też tytuł wykładu nie odpowiadał dokładnie jego treści. Godzinka przerwy wykorzystana na sparing z Dexterem i zabawę soft-gunami... oraz wykłado-dyskusja Achiki i Indiany na temat Zakonu Jedi, w której mocno starły się zwolennicy Zakonu i Imperium. Iskry padały nie mniejsze niż przy Imperatorze miotającym błyskawice, ale warto było tam być i ugryźć problem Jedi z kilku stron.

Po tym nastąpiła kolejna ciekawie się zapowiadająca prelekcja – „Bitwy w Klasycznej i Nowej Trylogii” (Gith oraz MrFett), której częścią były pokazy fragmentów filmów i ich porównywanie. Jednak ze względu na problemy techniczne rozpoczęcie wykładu się przesunęło i ostatecznie nie mieliśmy okazji dokładnie prześledzić wszystkiego. Korzystając z okazji udałem się na pyszny obiadek wspólnie z Naimadem, a po nim zaczaiłem się w Games Roomie wraz z Innym oraz Tehawą aby poćwiczyć przed turniejem Warcrafta. Gdy doszło do właściwej konfrontacji osiągnąłem wielki sukces – pierwsza rozgrywka była całkowicie moja. Druga jednak... cóż, powiedzmy że skumulowane skutki złych rzutów oraz dwóch lub trzech złych decyzji strategicznych zadecydowały o mojej porażce. Ostatecznie zająłem czwarte miejsce. Uczestnictwo w turnieju niestety uniemożliwiło mi wzięcia udziału w kolejnym Warhammerowym LARPie oraz wykładzie na temat prowadzenia gry fabularnej w uniwersum Warhammera 40K. Ominąłem też kilka innych dobrze się zapowiadających prelekcji – jak chociażby „Przyszłość gier komputerowych” oraz „Od Halsa do Kaczmarskiego – inspiracje w dark fantasy”. Cóż, mówi się trudno – wybór i tak mógł być tylko jeden. Do wieczora, a właściwie do drugiej w nocy królowały w moim planie planszówki oraz kości – dzięki wpływowi Tehawy udało mi się poznać zasady kościanego pokera oraz gry Ticket to Ride... świetna zabawa.

Przyszła niedziela... ostatni dzień konwentu. Czas mijał bardzo szybko, ale miałem jeszcze chwilkę. Rano Naimad opuścił konwent (budziłem się, gdy on już czekał na transport), tak więc po jego pożegnaniu zacząłem szukać jakiegoś zajęcia. Padło na kupienie sobie śniadanka, a następnie wizytę u quintusa, na wykładzie o strachu. Kolejne parę godzin snułem się tu i tam, oglądając powoli już znikające stoiska Barda i Portalu i grając w kości oraz, ponownie, Ticket to Ride. Dopiero na godzinę przed moim planowanym opuszczeniem konwentu wpadłem, ponownie tylko na moment, na prelekcję Oriona o „Zemście Sithów”. Potem już tylko pozostało mi się spakować, pożegnać się ze wszystkimi i powiedzieć „papa” Falkonowi...

Jak oceniam konwent? Cóż, nie bardzo mam porównanie, jednak moim zdaniem program był jednak niezbyt chwytliwy. Owszem, tematyka rozległa, ale jakoś większość wykładów traktowałem jako ewentualne możliwości, nie jako gwoździe programu – spodziewałem się zaś, że będę miał poważne kłopoty z wybieraniem spośród trzech-czterech punktów na raz... Pod względem organizacji nie mam żadnych zastrzeżeń – szczególne brawa należą się za przepyszny obiadek, który był tani jak barszcz (5 złotych) a dało się nim naprawdę najeść. Współkonwentowicze okazali się ludźmi którym można zaufać, z którymi można podyskutować i wspólnie dobrze się bawić. Ja sam popełniłem dwa błędy – niepotrzebnie zabrałem śpiwór oraz kilka gier. Stoiska na których można było wypożyczać planszówki były tak bogato wyposażone, że mój zapas był właściwie zbędny. Czego żałuję? Przegranego (jednak) Warcrafta, tego, że nie wziąłem udziału w ani jednej sesji RPG, że nie miałem okazji zagrać w rozchwytywanego Jungle Speed oraz że nie wziąłem udziału w turnieju Unreal Tournament. Ale cóż – nie dało się robić wszystkiego naraz. Konwent, mimo tych minusów, uważam za bardzo udany.

Bardzo chciałbym podziękować tym, którzy sprawili, że uważam, że warto było pojechać na Falkon – Naimadowi, Dexterowi, Bąkowi, Diabołowi, Achice, Tehawie oraz Innemu, a także wszystkim z którymi grałem, czy to w LARPa, czy to w Warcrafta czy w kości. Obiecuję pojawiać się na konwentach, a na Falkonie to już na pewno!
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
  • Konwenty
  • Fantasmagoria
  • Kawaii Time
  • Festiwal Fantastyki Cytadela
  • Sakurakon IV
  • Nyskon 2018
  • Magnificon EXPO
  • Dni Fantastyki 2018
  • Nejiro 9
  • Polcon 2018
  • NiuCon 2018
  • Zakonki 2018
  • Gildia Society

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 18 kwi 2019, 15:30 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka