Relacje

Komentarz do Bestiariuszowego Konkursu na Opowiadanie

Ci złośliwi jurorzy...
Bestiariuszowy konkurs na opowiadanie zakończony, nagrody rozdane, prace opublikowane. Uzupełnieniem tego stanu rzeczy i pewną rekompensatą za tak długie opóźnienie ma być poniższy dodatek. Traktuje on co nieco o tym, jak prace były oceniane i jakie ogólne wrażenie sprawiły na redaktorach serwisu, którzy przyznawali opowiadaniom konkretne noty. Oczywiście, znacząca część tego artykułu została zdominowana przez przemyślenia niżej podpisanej, o czym lojalnie wszystkich Czytelników uprzedzam.

- Nadesłanych zostalo osiem prac, prezentujacych bardzo zróznicowany poziom. Trafily sie opowiadania z każdej półki. Niektóre są słabe, wiekszość to utwory dość przeciętne, ale pewna część z nadeslanych prac prezentuje stosunkowo wysoki poziom - to zdanie, wypowiedziane przez Naimada, daje ogólne pojęcie o tym, z czym musieliśmy się zmierzyć. Chociaż, paradoksalnie, opinie jurorów dot. poszczególnych prac były niekiedy skrajnie różne.
- Szczególnie chciałbym pochwalić Sławomira Jurusika za opowiadanie "Miasto Żagli" oraz Annę Wołosiak za "Srebrnoskrzydłego" – dodaje Naimad.

W części nadesłanych prac można zauważyć tendencję typową dla początkujących autorów, pragnących pisać fantastykę. Niektóre opisy są jakby żywcem wycięte z sesji RPG. Szczegółowe opisy i rozmiary komnat, dokładne sekwencje ruchów - wszystko to opisane w sposób bardzo obrazowy, chociaż mało literacki. To się sprzedaje - taka literatura ma rzesze swoich zwolenników. Świadczy o tym chociażby popularność różnych fantastycznych tasiemców, za które osobiście nie dałabym funta niedźwiedzich kłaków.

Niemniej, trafiały się przebłyski pomysłu, albo wyjątkowo dobrze „usłyszane” dialogi. Na szczególną uwagę pod tym względem zasługuje zwycięska „Opona” Mateusza Charytoniuka. Moim zdaniem, zawierała ona najlepiej skonstruowane partie dialogowe. Niestety, nie o każdym opowiadaniu można powiedzieć, żeby czytało się go równie gładko.

- Oceniając opowiadania, brałem pod uwagę wszystkie te cechy, na które zwracam uwagę oceniając książki. Z miejsca wyeliminowałem prace, które wyraźnie nie przeszły korekty językowej - trafiły się bowiem opowiadania z wieloma powtórzeniami, błędami gramatycznymi, a nawet błędami ortograficznymi – komentuje Naimad. –Następnym kryterium była fabuła - jeśli była ciekawa, był to dla mnie duży plus. Oceniałem też styl - ceniłem sobie zwłaszcza prosty, przekonujący sposób pisania i takie też opowiadania oceniłem najwyżej - dodaje.
W podobnym duchu wypowiada się Kristof: - Zwracałem uwagę przede wszystkim na jakość opisów, fabułę i jej logiczność oraz w ogóle na to, żeby opowiadanie miało jasno rozwijającą się akcję, nie było chaotyczne. Punktowałem ciekawe rozwiązania lub niestandardową tematykę. Wkurzałem się na wskazany wyżej chaos, nagłe, niezbyt logiczne zmiany fabuły i na nierozwinięte wątki. Nadmierną skrótowość w opisach też piętnowałem.
Z mojej strony wyglądało to odrobinę inaczej. Lubię krótkie, dynamiczne opisy, pod warunkiem, że są zgrabnie skonstruowane. Na puste wyliczanki stać każdego – wszak tego uczą już w podstawówce. Długie, obrazowe rysowanie tła, udaje się tylko niektórym. Nieźle wyszło to Annie Łojek w opowiadaniu “Nikt jeszcze nie słyszał”. Zwłaszcza początek tekstu jest bardzo przyzwoity.
Z rzeczy, za które odcinałam najwięcej punktów, należy wspomnieć sztampowość. Czytając niektóre fragmenty tekstów, mogłabym z dużym prawdopodobieństwem oszacować, co też autor ostatnio czytał. Z dokładnością do serii/ pisarza / tytułu. Chociaż może to tylko moje literackie deja vu. Niemniej, tak krótkie teksty powinny czymś zaskakiwać. Jeżeli już na początku dało się przewidzieć, co powie bohater w ostatnim akapicie, to był to spory minus. Szkoda czasu na powielanie wciąż tego samego schematu. Poleciały też notowania za tandetny patos (wybaczcie mi wszyscy miłośnicy gatunku – nie toleruję tego, ale że są tacy, którzy dla równowagi to lubią, więc się punktacja wyzerowała i Wszechświat nie upadł). Względnie nagminne powtórzenia tych samych konstrukcji zdaniowych też wygrywały symfonie na moich nerwach, co odbiło się na rozkładzie not.
Słowem zakończenia: teraz już wiecie, drodzy Czytelnicy, dlaczego wygrały takie, a nie inne prace. A przynajmniej możecie na ten temat spekulować, opierając się na powyższych wypowiedziach redaktorów. Zwycięzcom jeszcze raz gratulujemy, czytelnikom życzymy dobrej zabawy, złośliwcom miłego komentowania, a Bestiariuszowi więcej takich konkursów...

Beata `Wiedźma` Kukiełka

Dziękujemy firmie Q-Workshop za zasponsorowanie większości konkursowych nagród.
[center]Obrazek
www.q-workshop.com
[center]
KOMENTARZE (2) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Wiedźma 28 paź 2007, 13:43
Jass, dzięki za uwagę. Tekst poprawiony wedle wskazania ;).
Jassmina 26 paź 2007, 09:59
Wiedźmo, tylko taka jedna, dziennikarska rada. Jak cytujesz wypowiedzi kogoś, to albo sam cudzysłów, albo same myślniki. Nigdy razem. I zawsze, ZAWSZE na początku wypowiedzi kogoś z dużej litery.
Tyle ode mnie ;)
  • Konwenty
  • Fantasmagoria
  • Kawaii Time
  • Festiwal Fantastyki Cytadela
  • Sakurakon IV
  • Nyskon 2018
  • Magnificon EXPO
  • Dni Fantastyki 2018
  • Nejiro 9
  • Polcon 2018
  • NiuCon 2018
  • Zakonki 2018
  • Gildia Society

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 19 lut 2019, 11:39 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka